Obchody upamiętniające wybuch II wojny światowej rozpoczęliśmy już 31 sierpnia. Na lotnisku w Polskiej Nowej Wsi, przed tablicą pamięci cywilnych ofiar zbrodniczych nalotów niemieckich sił powietrznych w czasie agresji na Polskę w 1939 roku, wspólnie z przedstawicielami gminy Wieluń i Komprachcice złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze.
86 lat temu, 1 września ok. godz. 4.00 z lotniska w Polskiej Nowej Wsi (wówczas Neudorf) wystartowały bombowce, by niecałą godzinę później zbombardować Wieluń. W rocznicę tego wydarzenia z lotniska w Polskiej Nowej Wsi wystartował XI Bieg Pamięci, którego uczestnicy pokonali w sumie ponad 90 kilometrów w taki sposób, że 1 września o 4:45 wbiegli na rynek w Wieluniu.
Obrońców Ojczyzny uczciliśmy dzisiejszego ranka na ulicy Konsularnej w Opolu, przed budynkiem, gdzie w latach 30. XX wieku znajdował się Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w III Rzeszy. Następnie na Placu Wolności pod Pomnikiem Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego złożyliśmy kwiaty.
Pracownicy Delegatury IPN w Opolu odwiedzili również Wieluń oraz Praszkę, gdzie zapalając znicze pod pomnikami oddali hołd Bohaterom.
1 września 1939 roku, o godz. 4.45, bez wypowiedzenia wojny, Niemcy zaatakowały Polskę na całej długości granicy między obydwoma państwami. Wśród celów uderzeń Luftwaffe we wrześniu 1939 r. szczególne miejsce zajmuje Wieluń, wówczas niewielki miasto powiatowe, oddalone zaledwie 20 km od granicy polsko-niemieckiej. Niemieckie bombowce nurkowe dokonały na to miasto kilku zmasowanych ataków, które doprowadziły do ogromnych strat ludzkich i zniszczeń materialnych oraz spowodowały masowy exodus mieszkańców którzy zdołali przeżyć.
Symbolicznym początkiem drugiej wojny światowej stał się ostrzał polskiej składnicy tranzytowej Westerplatte w Gdańsku przez pancernik „Schleswig-Holstein”. Żołnierze polscy, mimo ogromnej przewagi agresora, od początku stawiali bohaterski opór. Na północy uderzenie niemieckich wojsk pancernych doprowadziło do rozbicia części wojsk Armii „Pomorze” w Borach Tucholskich oraz, mimo początkowego sukcesu pod Mławą, Armii „Modlin”. Znaczący sukces lokalny zanotowała natomiast na zachodnim odcinku frontu Wołyńska Brygada Kawalerii, która 1 września w bitwie pod Mokrą zadała duże straty niemieckiej dywizji pancernej.
Na południowym zachodzie w pierwszych dniach wojny Niemcy zmusili do odwrotu Armię „Kraków”, zajmując Śląsk, i przekroczyli Karpaty, odrzucając słabą na tym odcinku obronę polską. Po wycofaniu się ze Śląska regularnych oddziałów WP do walki z Niemcami przystąpiła miejscowa samoobrona, stanowiąca prawdziwą „sól ziemi czarnej”, złożona z dawnych powstańców śląskich i harcerzy, broniła m.in. Katowic i Chorzowa.
Przełamanie przez Niemców obrony granic spowodowało odwrót wojsk polskich na całym froncie. Klęska Armii „Prusy” na Kielecczyźnie, za którą w dużym stopniu odpowiadał lekceważący przeciwnika jej dowódca gen. Stefan Dąb-Biernacki, przyśpieszyła wycofanie się na linię obronną na rzekach Narew, Wisła i San. W tym czasie Warszawę opuściły władze cywilne, które udały się na wschód, a następnie na południe kraju. Za nimi wyjechał ze swoim sztabem naczelny wódz Edward Śmigły-Rydz, który wskutek źle funkcjonującej łączności stopniowo tracił realne możliwości dowodzenia wojskiem.









